Czymże byłby Android bez swojego Marketu? Czymże byłby Market bez gier i aplikacji? No właśnie, gier! Dzisiaj postanowiliśmy zaprezentować Wam szereg darmowych i ciekawych tytułów, które zapewnią świetną zabawę każdemu użytkownikowi tabletu lub smartfona pracującego w oparciu o “zielonego robota”. Tym razem jednak nie będziemy analizować pozycji dedykowanych mocnym urządzeniom (to zrobiliśmy choćby przy okazji maniaKalnego przeglądu najlepszych gier z Tegra Zone), a skoncentrujemy się na sprzęcie z budżetowej półki.
Testowa platforma
Każdą z poniższych propozycji sprawdzaliśmy na testowanym przez nas niedawno tablecie firmy Lark – modelu FreeMe 70.5 GPS DVBT. Jest to urządzenie atrakcyjne cenowo, ale jednocześnie niezbyt zaawansowane konstrukcyjnie. Co szczególnie ważne, znajdziemy tu ekran rezystancyjny – o dziwo, w przypadku niektórych gier wpłynęło to na plus, bowiem rozgrywka była o wiele łatwiejsza.

Lark FreeMe 70.5 GPS DVBT – cena
- Jaki tablet do 500 zł?
- Ranking tabletów (5/2012)
- Goclever Tab A73 czy Lark FreeMe 70.5?
- Tablety Lark nawet o 30% taniej!
- Oferta mocno limitowana w Euro!
- Lark FreeMe 70.5 GPS DVBT ? test tabletManiaKa
Lark freeme 70.5 – specyfikacja
- Matryca: 7-calowa, dotykowa LCD (800 x 480 pikseli) z technologią multi-touch, ekran rezystancyjny;
- Procesor: ARM Telechips TCC9201 720MHz;
- Pamięć: 256MB pamięci RAM;
- Dysk twardy: 4GB;
- Łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 b/g;
- Inne: wejście HDMI, microUSB, slot na kartę pamięci microSD, GPS, DVB-T, gniazdo słuchawkowe jack 3,5mm;
- Bateria: akumulator litowo-polimerowy o pojemności 3600mAh;
- Wymiary: 184 x 114 x 11 mm;
- Waga: 346 gramów;
- OS: Google Android 2.3 Gingerbread;
- Cena: od 644 złotych.
TOP 8 gier na proste tablety
Staraliśmy się, aby każdy znalazł poniżej coś dla siebie. Nie brakuje w naszym zestawieniu propozycji dla miłośników wyścigów albo strategicznych zmagań, będziecie również mieli okazję bawić się przy typowo zręcznościowych gierkach. Jeśli brakuje Wam czegoś w naszym zestawieniu, z chęcią zapoznamy się z Waszymi propozycjami – umieszczajcie je w komentarzach.
Fruit Slice
W przypadku mojego kontaktu z tą grą nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Na samym początku ciachanie owoców może wydawać się nudne, ale nic bardziej mylnego. Uczucie znużenia szybko ulatuje, a na jego miejscu zostaje zacięcie i wzbudzony duch walki. Naszym zadaniem jest (jak sama nazwa wskazuje) przecinanie owoców. Wyskakują one z dolnej części planszy, a my mamy za zadanie przeciąć je na pół. Twórcy dali nam do wyboru cztery tryby rozgrywki.
Pierwszy (classic) polega na przecięciu, jak największej ilości owoców, a zarazem unikaniu bomb, które mieszają się z arbuzami i bananami na ekranie tabletu. W tym trybie rozgrywki mamy trzy życia. Każdy owoc, którego nie uda nam się rozpołowić zabiera nam jedno. Kolejnym trybem rozgrywki jest tryb czasowy (Time). Nie ma tutaj żadnych bomb, ani żyć. Po prostu mamy 1:40 min na przecięcie jak największej ilości owoców. Kolejnym trybem jest One Shot. Dostajemy pary owoców, które musimy przeciąć za jednym zamachem, a czas ucieka. Ostatnim trybem jest Pipeline. Jest on jednym z mniej ciekawych sposobów rozgrywki. Dostajemy listę owoców i musimy je po kolei przecinać. Naszymi wynikami możemy dzielić się z innymi graczami za pośrednictwem sieci. Gra wywołała na mnie całkiem spore wrażenie – wciąga.
Grę możecie pobrać z Android Market pod tym linkiem.
Zerknijcie też na przykładowy gameplay, znaleziony w serwisie YouTube.
Clouds & Sheep
Z gry pełnej brutalności (na owocach) przenieśmy się w bajkową krainę owiec i chmurek. Niech nie odstraszy Was tytuł. Sama gra jest bardzo kolorowa, bajkowa i miła dla oka. Muzyka przywołuje na myśl czasy dzieciństwa i beztroski. A o co w niej chodzi? Otóż jesteśmy hodowcami owiec, obdarowanymi dodatkowo możliwością kontrolowania chmur i kreowania pogody. W zależności od traktowania, nasze owce są szczęśliwe, bądź smutne. Gdy są szczęśliwe dają nam tutejszą walutę handlową – gwiazdki. Za ten pieniądz możemy kupić sadzonki, jedzenie, picie i wiele innych. Nasze owce mogą się od czasu do czasu rozchorować, potrzebują wtedy kosztownego zastrzyku. Żeby nie było zbyt słodko i bajkowo, owce mogą umrzeć – zamieniają się wtedy w obłoczki. Ulubioną zabawą naszych pupilów jest rzucanie nimi na duże wysokości i odległości.
W kwestii naszych boskich mocy – możemy łapać chmury, łączyć je i wywoływać w ten sposób deszcz lub nawet burzę. Deszcz jest niezbędny do wzrostu trawy – podstawowego pożywienia owiec. Możemy zdobywać nowe zwierzęta do hodowli na dwa sposoby – albo kupować je za gwiazdki, albo rozmnażać te, które już są na naszej farmie. Warto dodać, iż owieczkom zachciewa się amorów po zjedzeniu kwiatka
Gra jest bardzo przyjemna i wciągająca. Żeby nie było nudno, po drodze mamy różne zadania (np. rzucanie owcami lub ich rozród). W nagrodę dostajemy nowe możliwości lub gwiazdki.
Chętni mogą pobrać tą grę z Android Market. Szukajcie jej pod tym adresem.
Drag Racing
Jak sama nazwa wskazuje jest to gra, w której przyjdzie nam się ścigać. Ale nie są to typowe wyścigi, ale tzw. “drag racing”. Mamy do wyboru wyścig na 1/4 lub 1/2 mili. Pozycja przykuła moją uwagę głównie z jednego powodu – jest rozwojowa. Niczym w serii Need for Speed możemy “odpicować naszą furę”. Podrasować możemy bardzo wiele – od silnika po lakier. Dokupujemy różne ulepszacze i usprawniacze, aby być jeszcze lepszym. Możemy oczywiście kupić nawet nowy samochód, sprzedając stary lub zostawiając sobie na pamiątkę. Jedynym minusem całej gry jest monotonia – przychodzi ona jednak dopiero po wielu godzinach spędzonych przy grze.
Mamy do wyboru kilka trybów. Możemy ścigać się offline i online – z żywymi przeciwnikami. Jest to jedna z ciekawszych opcji. W trybie offline możemy zdecydować się na szybki wyścig lub klasyczny. Dalej mamy do wyboru poziom trudności (im trudniej, tym większa nagroda za wygraną) – wyróżniamy trzy poziomy oraz czwarty, dodatkowy – Boss. Oprócz standardowych dolarów potrzebujemy jeszcze tzw. “respect” (szacunku), który zdobywamy również podczas wyścigów. Mimo tego, że po czasie się nudzi, to jednak polecam gorąco tą grę. Spędziłem przy niej naprawdę wiele godzin świetnie się bawiąc
Drag Racing możecie pobrać za pomocą tego linku.
Jak prezentuje się ten tytuł możecie zobaczyć choćby na poniższym filmiku.
Guns’n'Glory WW2
Jest to druga odsłona popularnej gry “Guns & Glory”. Wcześniej zmagaliśmy się z dyliżansami i kowbojami na dzikim zachodzie, tym razem polem bitwy są miasta i wsie z czasów drugiej wojny światowej. Możemy wybrać stronę konfliktu: Niemcy i Amerykanie. Sama rozgrywka polega na obronie swoich punktów dowodzenia. Niby nic szczególnego, a jednak.
Wrogowie nękają nas falami i nadchodzą z różnych stron. Nasze czołgi i nasi żołnierze są w pełni mobilni i mogą przemieszczać się po mapie. W każdej chwili możemy też doszkolić dodatkowe jednostki (o ile fundusze nam na to pozwalają). Jedyne co mi się nie podobało, to zbieranie pieniędzy. Wielkie srebrne monety są gubione przez naszych wrogów, a my niestety musimy na nie “tapnąć” aby znalazły się w naszym skarbcu. Jak dla mnie trochę bez sensu. Jednak sama gra jest bardzo przyjemna i miła. Na naszym słabszym sprzęcie chwilami przycinała – głównie, gdy przyspieszałem rozgrywkę, na ekranie było dużo jednostek, a z boku wyskakiwały reklamy.
Grę znajdziecie pod tym adresem.
Moto X Mayhem
Pamiętacie jeszcze elastomanię? Grę, w której za zadanie mieliśmy pokonywanie długich tras naszpikowanych przeszkodami. Ten tytuł jest bardzo podobny, z tym, że nie możemy się obracać i jechać w przeciwnym kierunku, niż ten wyznaczony przez projektantów gry. Jednak mechanika wciąż jest taka sama i wciąż budzi pozytywne emocje.
Przemierzając kolejne tory na motorze musimy się odpowiednio przechylać do przodu i do tyłu, aby nasz motocyklista mógł utrzymać odpowiednią równowagę. Nie mamy żadnych strzałek czy dżojstika. Przechylamy cały tablet/telefon
“Tapnięcie” przed naszym zawodnikiem powoduje przyspieszenie, “tapnięcie” za nim uruchamia hamulec. Całkiem miłe rozwiązanie – gra się wygodnie i przyjemnie. Gra godna polecenia.
Moto X Mayhem znajdziecie oczywiście w serwisie Android Market, zarówno w wersji Lite (bezpłatnej), jak i bardziej zaawansowanej wersji komercyjnej.
Move the Box
Jak sama nazwa wskazuje naszym zadaniem jest przesuwanie pudełek. Jeśli pudełka wylądują 3 w rzędzie, znikają. Musimy je więc odpowiednio przestawić, aby ukończyć poziom w jak najmniejszej ilości ruchów.
Do wyboru mamy dwie mapki: Boston i Osaka. Na każdej z nich znajdziemy 24 poziomy – to trochę mało, ale to jedno z ograniczeń wersji “Lite”. Muzyka za to jest bardzo miła dla ucha, nie drażni, a wręcz przeciwnie. Świetna propozycja na trening szarych komórek.
Grę znajdziecie pod tym adresem.
Poniżej przykładowy gameplay – 23 poziom na planszy Osaka.
Darts 3D
Kolejna dawka sportowej rozgrywki, jeśli grę w rzutki można nazwać sportem. Ta propozycja musiała się znaleźć w naszym zestawieniu, jako że mam ogromną słabość do Darta, zarówno w realnym, jak i wirtualnym świecie. Mamy możliwość prowadzenia rozgrywki z systemem lub żywymi graczami za pośrednictwem sieci.
Ta ostatnia opcja wydała mi się szczególnie kusząca i słusznie. Świadomość, że po drugiej stronie znajduje się żywy przeciwnik z krwi i kości dodaje całej rozgrywce sporej dawki emocji. Przecież nikt z nas nie lubi przegrywać
Muszę przyznać, że w sieci spotkać można prawdziwych wyjadaczy. Podczas mojej pierwszej takiej rozgrywki trafiłem na przeciwnika, który za każdym rzutem trafiał w 20T (T – punktowane razy trzy). Dlatego więc, aby nie najeść się wstydu, sugeruję raczej najpierw poćwiczyć z tabletem.
Gry szukajcie w Android Market.
Zapraszam też do obejrzenia krótkiej recenzji gry, którą wygrzebałem z pokaźnych zasobów serwisu YouTube.
Naval Clash
Tytuł powszechnie znany i lubiany – przynajmniej w moim środowisku. Jest to nic innego, jak stara poczciwa gra w statki. Kiedyś tego typu rozgrywki toczyły się na kartkach papieru pod ławką w czasie lekcji. Teraz jest dużo wygodniej – możemy grać z przyjaciółmi, którzy także mają Androida.
Do wyboru mamy trzy tryby rozgrywki. Pierwszy z nich polega na rywalizacji z Androidem, drugi na walce przez Bluetooth (działa bardzo dobrze), a trzeci to walka z przeciwnikami z sieci. Jak widzimy grafika jest bardzo prosta i mila dla oka – to mnie urzekło. Gra sama w sobie jest świetna, nie tylko dla sympatyków statków
Najwięcej radości daje pokonanie kolegi z pracy lub uczelni, siedzącego tuż obok. Obserwacja jego reakcji – bezcenna. Szczerze polecam.
Grę znajdziecie pod tym linkiem. Jest też dostępna wersja płatna – określana jako “Admiral”.
Poniżej krótka recenzja.


















