Wtorek, 7 lutego 2012, Paweł Gajkowski

jTAB W702 II – test tabletu

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

  1. 10 komentarzy

  2. QQWEEWEWEW | 7 lut 2012

    nie wiedziałem, że są odmiany ‘różowawych’ pomarańczy :P

  3. Mateusz | 7 lut 2012

    Jak widać jTAB II potrafi! :)

  4. dankam | 9 lut 2012

    za 499 można kupić tablet 7″ z ekranem pojemnościowym i lepiej wykonanym i z planowanym upgradem do ICS . Ten jest jakimś nieporozumieniem. Nie zgadzam się z autorem nie jest to DOBRY WYBÓR jest złym wyborem.
    Taki sprzęt to w komputroniku jest po 299 zł i wtedy można by się nad nim zastanowić. Nie wierzcie domorosłym testerom co to chwalą wszystko co im w łapy wpadnie, zachwyceni zaraz po zakupie.

  5. Paweł | 9 lut 2012

    @dankam Nie jest to pierwszy tablet z jakim miałem do czynienia . Tak są lepsze ale ten jest wart swojej ceny.To, że nie posiada aktualizacji do ICS oraz ma starsze podzespoły nie czyni go chłamem. Jest to moja opinia i mam prawo wyrazić swoje zdanie. Nie życzę sobie komentarzy pod tytułem “Nie wierzcie domorosłym testerom co to chwalą wszystko co im w łapy wpadnie, zachwyceni zaraz po zakupie.” Wiem to jest Twoje zdanie, ale mnie obrażasz. Nie jest tak. Jestem zdania, że taki sprzęt może być dobrym wyborem. Nie każdy wszak potrzebuje high-endowego tabletu.

  6. Marcin Wojciechowski | 12 lut 2012

    Całkiem nieza recenzja. Czekam na kolejne jeszcze lepsze i ciekawsze.

  7. maniek | 16 lut 2012

    zdecydowany przeciwnik tandetnej chińszczyzny – ha ha ale ostro reklamuje tanią chińszczyznę – na blogu pisze tylko o tym jTABie. Trzeba zgodzić się z dankamem, że to wyjątkowy badziew a autor podnieca się nim jak murzyn bateryjką.

  8. Paweł Gajkowski | 16 lut 2012

    Tak jestem przeciwnikiem tandetnej chińszczyzny i nic tego nie zmieni. Tablet, który posiadam to W702 i co z tego? Nie wiesz czy go kupiłem czy nie a próbujesz się wymądrzać. Blog,, który prowadzę jest skierowany do ludzi, którzy maja z nim problemy. Ale po co czytać lepiej ubliżać ludziom.
    P.s. Takie komentarze będą usuwane ponieważ obrażasz autora, czyli w tym wypadku mnie. Jak nie potrafisz kolego kierować konstruktywnej krytyki to się lepiej nie wypowiadać w pewnych kwestiach.

  9. Jan Kowalski | 1 mar 2012

    To ja może z konstruktywną krytyką: Styl, spójność i logika wypowiedzi w wielu miejscach leżą i kwiczą. By nie robić zbyt dużej notki tylko jeden przykład, ten, który najbardziej mnie “poraził” bełkotem.

    “Większość użytkowników wymaga zbyt wiele od tego typu układów a co za tym idzie ciągłe narzekanie na nie działające najnowsze tytuły typu GTA III. I tutaj będzie miłe zaskoczenie[...]”
    W tym momencie czytelnik ma nadzieję, że jednak pogra na tym sprzęcie w GTA III. Hurra!
    “[...] ponieważ ta gra normalnie się uruchamia ale gdy mamy już możliwość zrelaksowania się dopada nas szewska pasja patrząc na klatkowany obraz.”
    A tu dowiaduje się, że miłe zaskoczenie to guzik nie miłe zaskoczenie tylko realny powód do narzekania.
    ” W istocie nie jesteśmy w stanie w nią zagrać. Ale to akurat nie jest problem.”
    Jednak dla autora to nie jest problem, choć ludzie mają z tym autentyczny problem [sic!]. Takich “kwiatków” jest więcej.
    Stylistyka kulawa “zaiste”, często tekst brzmi jak kręcenie się wokół tematu gdzie można by sprawę załatwić w dwóch zdaniach.
    Tak więc – wiele pracy przed panem Gajkowskim.

  10. Paweł Gajkowski | 1 mar 2012

    Masz rację. Nie jest to najlepsza recenzja jednak to moja pierwsza. Sam pozmieniałbym kilka kwestii w niej ale teraz nie miałoby to większego znaczenia.

    Odnosząc się do wpisu na temat GTA III. Podtrzymuję swoją wypowiedz na temat braku problemu. Znam bowiem ten model i wiem czego można od niego oczekiwać. Molem jednak napisać to zupełnie inaczej.

    Co do kręcenia się wokół tematu chciałem opisać jak najdokładniej model, który testowałem .
    Dziękuję bardzo za Twoje uwag dotyczące recenzji. Wyciągnę odpowiednie wnioski pisząc kolejne zapewniam Cię iż będą one lepsze.

    Pozdrawiam
    Pawel

  11. wrrr | 5 maj 2012

    Od kilkunastu dni jestem posiadaczem W702 II.

    Parametry urządzenia (wg Android Assistant, ES Manager itp.)
    procesor – ARMv7 rev 2 max 1,01 GHz
    RAM: całkowita 283740 kB ( w żaden sposób nie mogę naliczyć tych 512 MB)

    normalna długość pracy:
    przy aktywnym Wi-Fi – do 3,5 godz
    oglądanie video – do 4,5 godz
    Te 5 godz u autora recki to chyba z kosmosu, albo pokazowo odpicowany egzemplarz.

    Nie mam porównania z temperaturami pracy innych tabletów, ale tu po kilkunastu minutach pod lewym paluchem czuję spokojnie ponad 40 stopni C.

    Moduł WiFi – boję się pomyśleć jak lichy musiał być w pierwszej wersji W702, skoro tu jest “o wiele lepszy”. O ile w mieszkaniu całkiem znośnie wychwytuje mi sygnał z routera, to o necie w okolicach lokalnych otwartych hotspotów, z którymi sygnałem nawet przeciętny telefon sobie radzi, ja mogę sobie co najwyżej pomarzyć (łapię w porywach do jednej kreski i jeszcze jakieś problemy z DNS).

    Regulacja jasności wyświetlacza, to jakiś żart – między wartością najmniejszą a największą nie ma dostrzegalnej różnicy. W słoneczny dzień na zewnątrz sprzęt praktycznie bezużyteczny, chyba, że znajdziemy naprawdę przyzwoicie zacienione miejsce.

    parę plusów:
    Na razie brak zwiech. Jakość dźwięku całkiem niezła. Filmy Full HD nie przycinają, gry też nie. Akumulator szybko się ładuje. Trackball nawet się przydaje.

    Jednak w tablecie z cztery i pół stówki wypadałoby popracować nad tym nieszczęsnym WiFi, żeby zachował jakieś minimum mobilności.

Skomentuj


Komentarze są moderowane przez redakcję.
Chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się Twój awatar? Przeczytaj instrukcję »