, Czytniki e-booków PocketBook

PocketBook Aqua, czyli wodoodporny czytnik e-booków


Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

8 odpowiedzi na “PocketBook Aqua, czyli wodoodporny czytnik e-booków”

  1. Anulka pisze:

    Hejterstwo jest wszędzie. Przecież nie trzeba być nurkiem, żeby urządzenie wodoodporne było przydatne. MOim zdaniem teraz to powinien być standartem w każdym urządzeniu. Chciałam też zauważyć , że oprócz wodoszczelności jest też odporny na piasek, pierwsze filmiki już są www.blog.czytio.pl/index…book-aqua/. tylko błagam darujcie sobie hejty, że po co mielibyście wkładac czytnik do piasku i że plaży jesteście raz na 20 lat! więcej czilu!

  2. Jakisman pisze:

    Nie rozumiem, a raczej znów jak zwykle. „Nie czytam w w wannie”, „urządzenie dla fajtłapy” etc. etc. Drodzy koledzy, nie potrzebujesz nie kupuj. Widocznie jest zapotrzebowanie, ale jak zwykle ty nie używasz to po co coś robią. Uważam, że świetny gadżet, sam osobiście zakupię tyle, że kindla bo ekosystem amazona mi potrzebny :-).

  3. Cenzor cenzora pisze:

    Uwaga podaję dla mniej inteligentnych czytelników, miejsca gdzie można z niego skorzystać: plaża, wanna.

    • Maciek pisze:

      Jestem tym mniej inteligentnym 🙂 Nad morze wyjeżdżam raz do roku ( na 14 dni 5 dni pada) Z wanny korzystam raz na tydzień (używam na co dzień prysznica) Jakieś jeszcze koncepcje i sugestie Panie cenzor cenzora?

    • Wredny Cenzor pisze:

      W zasadzie Maciek ci odpisał, ale ja dołożę: na plażę wystarczy dobre etui, ale wanna??? Leżysz w wannie i czytasz??? Ile takich jeszcze jest, że tablet dla wannowych czytelników zrobili? Ja się w wannie myję, a tak w ogóle to biorę prysznic na co dzień.
      Weź wymyśl jakieś sensowne zastosowanie dla czytnika z IP57, bo ja jakoś nie mogę, poza oczywistymi absurdami.

      • Win7_pro pisze:

        Rozlewasz napój na czytnik, a jemu nic 🙂 Pobrudził się, pod kran i umyty…

        • Wredny Cenzor pisze:

          Po co miałbym rozlewać coś na czytnik? Od lat mam; notebooka, tablet i czytnik i nigdy, ale to nigdy nic na nie rozlałem. Jak się coś pobrudzi, to nie pod kran, tylko miękką szmatka przetrzeć.
          Jak rozlać coś na czytnik, skoro z reguły, trzyma się go w ręce? Oczywiście jakiś fajtłapa zawsze rozleje, opluje, podpali papierosem, itd. Tablet dla fajtłap? Niech będzie!

  4. Wredny Cenzor pisze:

    Jaaaasne! Będę sobie czytał pod prysznicem, w wannie lub pod wodą na basenie.
    Chyba, że to czytnik dla żołnierzy podczas działań bojowych w klimacie tropikalnym oraz płetwonurków.

Dodaj komentarz


reklama