>
Kategorie: AndroidAsusTablety

Asus Transformer Pad 300t – recenzja tabletu

Test Jana Kowalskiego
Prezentowana publikacja należy do działu Recenzje CzytelniKów, w którym publikujemy artykuły nadesłane przez CzytelniKów serwisu tabletManiaK.pl. Chcesz aby Twój tekst pojawił się u nas? Pisz na redakcja@techmaniak.pl

 
Asus Eee Pad Transformer TF300t to jedna z najnowszych propozycji znanego producenta w segmencie tabletów. Od niedawna dostępny w naszym kraju sprzęt kupić można za około 1700 zł. Czy warto? Przeczytajcie, co urządzeniu napisał jeden z naszych CzytelniKów, kryjący się pod pseudonimem Jan Kowalski.

Budowa i ergonomia

Ponieważ tablet mam od zaledwie kilku dni, nie za wiele mogę powiedzieć o wytrzymałości materiałów z jakich jest wykonany, za to z pewnością są to materiały o wysokim komforcie użytkowania. Plastik obudowy ma przyjemną w dotyku fakturę i jest odporny na próby nacisku no chyba, że ktoś się uprze by go odkształcić ale co mnie zaskoczyło, kolor odbiega nieco od prezentowanego na zdjęciach. Nie jest to z pewnością niebieski. Bliżej mu do granatu a nawet grafitu. Moim zdaniem efekt jest lepszy niż ten z fotografii widzianych w necie bo tablet nie „zalatuje” dzięki niemu tandetą. Obudowa jest zatem dość ciemna ale nie palcuje się zbytnio.

Ekran daje dobrze doświetlony obraz i reaguje na najlżejsze muśnięcie. Jest czuły do tego stopnia, że musiałem się chwilę przyzwyczajać nim się w pełni dogadaliśmy. Jest jednak pewna istotna sprawa, o której recenzenci często zapominają – brak gorilla glass. Sprawdzałem na kilku zagranicznych forach bo na polskich ten temat pomijany jest milczeniem. I potwierdziło się. W tym modelu, oprócz braku IPS+ nie dostajemy również powłoki gorilla glass. Dlatego każdemu z kupujących radzę kupić folię ochronną przy lub zaraz po nabyciu tabletu. Na allegro można już znaleźć folie do tego konkretnie modelu, np.: gllaser max za niecałe cztery dyszki. Cena niewielka za pewność, że ekran tabletu, czyli jakby nie patrzeć jego najważniejsza cześć, za miesiąc nie będzie wyglądał jak powierzchnia księżyca.

Głośniki, choć umieszczone z niezrozumiałych dla mnie przyczyn z jednej strony i to w miejscu chwytu dłonią, dają dobry, dość ciepły dźwięk. Nie jest to może brzmienie, które zadowoliłoby audiofila ale do gier czy oglądania filmów w zupełności wystarczy. Osobiście, do odsłuchu muzyki, wolę jednak słuchawki (prywatne bo nie ma żadnych w zestawie). Stockowy odtwarzacz ma przyjazny interfejs oraz posiada wbudowany equalizer z kilkoma standardowymi profilami a także opcją dodawania swoich. Jest więc bardzo poprawnie.

W kwestii dostępnych wejść napisano już chyba wszystko i to nie jednokrotnie ale jest coś, co zdziwiło mnie odnośnie wejścia microSD. Otóż, tablet nie polubił mojej 16GB karty pamięci. Po włożeniu jej w slot, nie stało się zupełnie nic. Urządzenie nie wykryło nośnika. Po krótkim poszukiwaniu w sieci, sformatowałem kartę pod system plików NTFS. Niestety i w takiej formie tablet nie uznał informacji na karcie godnymi odczytu. Nauczony doświadczeniem zrobiłem to, co pomagało już wielu różnym urządzeniom w chwilach gdy miały kaprysy. Wyłączyłem i uruchomiłem ponownie, nie usuwając karty ze slotu. Jak się okazało, tym razem asus zaskoczył i ikonka karty pojawiła się na belce powiadomień a dane na niej zawarte były do mojej dyspozycji. Po kilku dodatkowych próbach, tajemnica została rozwiązana – tablet nie reaguje na kartę microSD gdy jest podpięty do klawiatury. Po wypięciu, wszystko funkcjonuje jak należy, przy czym wykryta karta zostaje widoczna po ponownym złożeniu zestawu razem. Interesujący „ficzer”.

Wejścia w docku nie robiły najmniejszych problemów przy karcie SD, adapterze z kartą microSD i porcie USB, pod który podpiąłem z powodzeniem zewnętrzny dysk HDD a także mysz bezprzewodową (oczywiście nie na raz – wejście jest tylko jedno). Zaślepka od USB jest na wystarczająco długiej gumce mocującej i można wpiąć wtyczkę bez obaw.

Stacja dokująca

Stacja dokująca i klawiatura w jednym to doprawdy wspaniały wynalazek. A jeśli klawiatura jest taka jak ta – jesteśmy niebezpieczne blisko szczytu marzeń. Mimo niewielkich rozmiarów, pisze się na niej znakomicie. Alt wstawia nam polskie znaki, klawisze pracują miękko i cicho, gładzik jest niezwykle responsywny a sam tablet siedzi w docku wystarczająco stabilnie. Nie, żeby klawiaturze ekranowej czegoś brakowało, skąd znowu (ten tekst tworzę zamiennie przy użyciu obu opcji) ale każdy, kto pisze dużo i chce wygodnie korzystać z pakietu biurowego, doceni zalety stacji Asusa.

Aparat

Kamera z kolei, mimo 8 Mpx i funkcji zoom, nie rzuciła mnie na kolana, choć miałem już poduszkę naszykowaną. Nie wiem co uczynił Asus z ustawieniami fabrycznymi ale zdjęcia wydają się mieć podbite kolory i są zmiękczone odszumiaczem. Nie można oczywiście wymagać cudów, to nie aparat fotograficzny, ale mój telefon (z aparatem 3,2 Mpx) zdaje się robić rozsądniejsze fotki. Asusowe są owszem ładne i wyraźne ale nazbyt pastelowe jak na mój gust. Na szczęście można trochę poprzestawiać parametry i poprawić ich „naturalność”. Reasumując, aparat wypada przyzwoicie ale bez fajerwerków. Za to przednia kamerka daje obraz bardzo dobry i doskonale sprawdza się w czasie rozmów na Skype.

Warto tu wspomnieć, że tabletu nie używa się zbyt nagminnie do robienia zdjęć. Natomiast jako obiektyw do skanowania dokumentów sprawdza się fantastycznie i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Co prawda brak diody doświetlającej trochę przeszkadza ale nie aż tak bardzo. W obecnych czasach nie jest wcale łatwo o zaciemnione miejsca a przesunięcie kartki papieru bliżej lampy a fotografowanej koleżanki bliżej okna rozwiązuje problem. Natomiast na tłoczną imprezę w marnym oświetleniu stroboskopów nikt nie taszczy 10 calowego tabletu. A przynajmniej nikt rozsądny ;).

Video wypada podobnie, czyli poprawnie z przechylaniem się w stronę dobrze. Nie jestem zwolennikiem nagrywania filmów tabletem bo ani to wygodne ani (moim zdaniem) sensowne. Jednak nie ma żadnego powodu by ktokolwiek miał z tego rezygnować jeśli taka forma filmowania akurat mu odpowiada. Obraz jest przyzwoity a klatkowanie zapewnia płynność odtwarzania. Gdyby dodać do tego odpowiednie doświetlenie to „Blair Witch Project” (dla tych co nie znają – horror w całości wykonany z tzw „ręki”) można z kumplami nakręcić.

Komunikacja i akumulator

Komunikację z otoczeniem tablet utrzymuje głównie bezprzewodowo. Jak na mobilne urządzenie przystało, posiada WiFi b/g/n, bluetooth 3.0 oraz GPS. WiFi sprawuje się bardzo dobrze. Oczywiście nie dorównuje laptopowi, który położony obok wykazuje pełny zasięg tam, gdzie tabletowi ucieka już jedna „kreseczka” ale co zabawne, tam gdzie laptop zasięg zgubił, tablet miał jeszcze ową jedną kreseczkę zapasu. Połączenie jest stabilne, nie zrywa się bez powodu i po prostu działa. Tak samo w przypadku GPS – nie zauważyłem najmniejszych problemów a satelity potrafi zobaczyć nawet w domu gdy zbliżymy się do okna. Co do bluetooth, sparowałem z tabletem słuchawki i telefon, przesył danych między urządzeniami przebiegał bez najmniejszych zgrzytów. Teethering również nie był dla Asusa żadnym problemem.

Bateria. No cóż. W ciągu dwóch dób ładowałem tablet dwukrotnie. Może to kwestia początkowego zapału i nieustannego używania ale jak na razie tablet nie zaimponował mi jakoś przesadnie czasem działania. Opowieści o czterech dniach normalnego używania (wyczytane w necie) wkładam między bajki. Czynię to jednak bez żalu, jako że spodziewałem się nawet krótszych przebiegów przy tak mocnym porcesorze i dużym wyświetlaczu. Tablet wystarczył na całodzienną eksploatację a na noc wylądował na uwięzi. Czy to mało? Nie. Obiecane 10 godzin jak najbardziej jest do uzyskania jednak przy intensywnym użytkowaniu będzie to 10 godzin razem ze stacją dokującą.

Funkcjonalność

W kwestii samego tabletu na chwilę obecną tyle udało mi się zaobserwować ale mam kilka spostrzeżeń (zarówno pozytywnych jak i negatywnych) odnośnie software-u.

Po pierwsze ICS działa jak złoto. Nie przycina, nie robi restartów i na dzień dobry dociąga aktualizację oprogramowania OTE. Są jednak pewne drobne niedogodności, wynikające z tego, że Tegra 3 jest świeżynką tak jak i ICS nie zdążył się jeszcze zestarzeć.

Tegra Zone jest dość uboga a darmowych gier (takich prawdziwie darmowych – część nosi to dumne miano by uderzyć nas po kieszeni w trakcie grania, czy to przez mikropłatności czy po prostu żądając opłaty za dalsze etapy gry) jest niewiele. To, co jest dostępne, pozwala jednak nacieszyć oko płynną animacją, piękną grafiką i ogólną miodnością. Wypróbowałem kilka różnych pozycji i żadna nie przycinała ani przez moment.

Nie wszystkie aplikacje są kompatybilne. Najprostszy przykład – Gadu Gadu. Aplikacja używana dość powszechnie, odmawia instalacji. Zastąpić ją można vCommunicatorem, który nie wygląda zbyt estetycznie z powodu rozciągnięcia.

Moon Reader – instaluje się co prawda ale nie pozwala zmienić kodowania znaków na inny niż UTF. Swoją drogą, warto tutaj wspomnieć, że stockowy czytnik ebooków nie każdą pozycję z mojej prywatnej biblioteki otwiera z polskimi znakami diakrytycznymi. Czasem je ignoruje i zastępuje literą a czasem krzaczkiem. Jest to dość upierdliwe. Te same pliki inny mój tablet otwierał prawidłowo. Mam szczerą nadzieję, że sytuacja ogonków z czasem (i aktualizacjami) pójdzie ku dobremu.

Dostajemy też duży wybór widgetów oraz dużo aplikacji googlowych. Jeśli ktoś używa, zamiast facebooka google +, będzie zachwycony. Wszystko już jest i tylko czeka na konfigurację. U mnie Asus złapał za to wielkiego plusa.

W dalszym ciągu brakuje możliwości obsługi appletów java (nie mylić ze skryptem java, obecnym i działającym), które umożliwiają korzystanie z wszelkiej maści czatów (WP, Onet) a także niektórych stron (nie podam przykładów ale można je znaleźć na forach dotyczących androida). Ciekaw jestem kiedy ktoś w końcu coś z tym zrobi. W każdym razie korzystanie z czatu na tablecie nadal stoi pod znakiem zapytania.

Co do osławionego Polaris Office – w pełni funkcjonalny, konkretny i skierowany do ludzi, dla których tworzenie pisemek, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji jest chlebem powszednim. Nie ma może tak rozbuchanej funkcjonalności jak Office od Microsoftu ale do tworzenia czy edycji dokumentów w podróży zupełnie wystarczy.

Klient poczty jest najlepszym, jaki do tej pory widziałem w urządzeniach spod znaku zielonego robocika. Wszystko pod ręką, synchronizacja w tle, wygodny sposób odpowiadania na maile i oczywiście błyskawiczne działanie.

Innych aplikacji nie będę opisywał ponieważ każdy będzie miał na tablecie innych ich zestaw wynikający z różnorodnych potrzeb. Dlatego przejdę do podsumowania moich pierwszych wrażeń i kilku wniosków, jakie mi się nasunęły.

Podsumowanie

Asus eee Pad Transformer 300T sprawia wrażenie solidnego a nawet pokusiłbym się o określenie go profesjonalnym i dość poważnym sprzętem. Estetycznie wykonany, z przyzwoitym czasem działania na baterii, wystarczająco lekki by bez urazów nadgarstka spędzić z nim długie godziny i przede wszystkim bardzo wydajny. Czy warto czekać na wersję z 3G? Kwestia indywidualna ale moim zdaniem – nie, jeśli mamy w domu WiFi a w telefonie możliwość teetheringu. Nie opłaca się ani czekać ani dopłacać. Za to z pewnością opłaca się kupić w to miejsce urządzenie od razu ze stacją dokującą.

Wielokrotnie słyszałem już opinie, że lepiej, zamiast tabletu, zakupić netbook, który będzie tańszy, również z klawiaturą i do tego z Windowsem. Owszem, można. Jest jednak kilka „ale”. Po pierwsze ekran. Netbooki mają z reguły fatalne ekraniki o marnej rozdzielczości i niewielkich kątach widzenia, IPS jest pod tym względem nieporównywalnie lepsze. Nie da się też odczepić od nich ekranu by wygodnie w łóżku obejrzeć film a czytanie ebooków na tablecie nie męczy tak wzroku jak netbookowe LCD. Nie wspominając już o tym, że obsługa dotykowa jest po prostu szybsza i przyjemniejsza. Po drugie Windows. Tak właśnie, Windows 7 Starter i jego działanie na netbookowym 1 GB RAM pozostawia doprawdy wiele do życzenia a wielozadaniowość to często ponury żart. Tablet Asusa na swoim 1 GB ramu po prostu hula. Po trzecie gry. Nie oszukujmy się drodzy państwo, na netbooku sobie nie pogramy, w przeciwieństwie do tabletu. Owszem, tablet nie da nam żadnej konkretnej „windowsowej” gry do dyspozycji (nie licząc kilku starszych gier, przeportowanych na ARM) ale przykra prawda jest taka, że netbook też nam tego nie zapewni.

Komu zatem polecam Transformera 300T? To proste, wszystkim, którym potrzebne jest mobilne urządzenie do rozrywki ale też i pracy a już mają w domu stacjonarny komputer. Cena jest przystępna, parametry bardzo dobre, wygoda użytkowania wysoka a android coraz bardziej dopracowany.

Tablet nie zastąpi nam oczywiście pełnoprawnego PC ale moim zdaniem, z powodzeniem zastąpi nam dowolnego netbooka a nawet co słabsze laptopy. Coraz więcej jest aplikacji do profesjonalnych zastosowań i coraz mniej rzeczy, które zrobimy tylko i wyłącznie na komputerze.

Z tabletu wyślemy służbowe i prywatne maile, sprawdzimy notowania, posufrujemy po internecie, porozmawiamy ze znajomymi, obejrzymy filmy, posłuchamy muzyki ale też napiszemy pismo, stworzymy arkusz kalkulacyjny, narysujemy obrazek, wykonamy prostą obróbkę multimediów czy nakręcimy film by go wrzucić na youtube. Student zrobi notatki, inżynier skorzysta z CAD’a, artysta ze Sketchbook’a, Pani Zosia zrobi zdjęcie szarlotki i zamieści razem z przepisem na swoim blogu a literat napisze książkę. A potem wszyscy razem siądą przy piwie, podłączą tablet przez micro HDMI do swojego 42 calowca i obejrzą film w full HD.

maniak

Komentarze

  • Chyba zacznę szukać popiołu do posypania głowy. Mam już Androida 4.1 i faktycznie tablet płynniej pracuje oraz pojawiły się ogonki do polskich liter w tym okienku. Zniknęło kilka błędów systemowych. Znalazłem już nowy błąd ale jeżeli oprogramowanie systemowe będzie stale udoskonalane to nie ma czym się przejmować.
    Wraca nieco przygasłe zauroczenie TF300T

  • Też jestem posiadaczem tego "cuda" Niestety w moim przypadku wpadłem w pułapkę marketingową. Tablet jest super ale to super kończy się na konsoli do gier i do tego to ustrojstwo się chyba najlepiej nadaje. Wspomniany przez autora Polaris Office, mam na smartfonie i działa super. Na tablecie przy zmianie arkusza (sheet) wyskakuje, o różnym czasie trwania, komunikat aby zaczekać. Używam Arkusza od procesorów 200MHz i nigdy takiego komunikatu nie widziałem. Jeszcze gorzej jest z przeglądaniem kolorowych ozdobionych zdjęciami plików.pdf - na wyostrzenie obrazu trzeba poczekać nawet do 10 sec. Ktoś powie - czepiam się. Być może? ale sprzęt tej klasy powinien być lepiej dopracowany. Usterek tego typu jest więcej ale już nie przynudzam. Moje zauroczenie Androidem, z użytkowania telefonu, uleciało po kilkudniowej zabawie z TF300T. Zawiodłem się na nierozrywkowym użytkowaniu tego tabletu. :-) Może ktoś podpowie jak bezstresowo skopiować to co napisałem ! A miało być tak fajnie

  • Używam TF300T od paru tygodni. Ma kilka wad:
    *mało aplikacji obsługuje klawiaturę (np. w shadowgun nie pochodzimy strzałkami i myszką...)
    *shadowgun jest niestabilny :/ w niektórych miejscach się zamraża (zawsze)
    *klawiatura jest źle wyważona, na kolanach się przewraca (ekran przeważa)
    *obudowa się ugina (szczególnie przy głośniku)
    *zablokowany bootloader

    Poza tym fajny sprzęt i nie żałuję zakupu, a na baterii trzyma mi... zwykle około 12 godzin (z dockiem)

  • PiŁa - jest już wersja z 3G, ale droższa o 500zł!!!
    A zwykły modem mifi za 250-300zł załatwia sprawę i pozwala nam przy okazji wykorzystać udostępniany internet także w telefonie czy konsoli.

  • Bez 3G to w dalszym ciągu zabawka. W firmach większość rzeczy robi się poprzez internet. Jak ma w domu uruchamiać WiFi, żeby na tym maleństwie coś zrobić, to wolę usiąść przed stacjonarnym. Taka maszynka sprawdzić się może jedynie w terenie. Ale tam musi mieć 3G!

  • porównywanie z netbookami z 1GB i ekranikami z małą rozdzielczością jest nie na miejscu - takie urządzenia kosztują ok 1000zł a nie 1700zł.
    Za 1500- 1700zł to można kupić wypasionego netbooka/subnotebooka 1,2KG z 4GB RAM i więcej, 500GB dyskiem ekranem 11' o lepszej rozdzielczości niż to tutaj urządzenie + jeszcze zostanie na modem/ GPS i inne dodatki....

    Urządzenie może i nawet ciekawe ale nie za taką cene.
    Klienci coraz bardziej weryfikują wszelakie tablety powyżej 1000zł. Drogie tablety niedługo będą niszą.... świat zaleją tanie (coraz lepsze) chińczyki, tablety Googla(asusa) i Amazona
    Dla mnie cena optymalna za tablet to ok 700zł (7-10', 1GB RAM, procesor 2 rdzeniowy) sądze, że na jesień/zime takich urządzeń będzie już zatrzęsienie.

Najnowsze artykuły

Świąteczny poradnik zakupowy 2023. Wybieramy najlepsze prezenty pod choinkę!

Świąteczny poradnik zakupowy techManiaK.pl to mnóstwo ciekawych pomysłów na prezent pod choinkę w 2023 roku…

30 listopada 2023

Jaką konsolę wybrać? Poradnik przed Black Friday

Znudziło Ci się już granie na komputerze? A może chcesz poprawić swoje wrażenia z cyfrowej…

6 listopada 2023

Tablety premium – na jaki model postawić?

Tablet to wielofunkcyjne urządzenie, które łączy w sobie mobilność z możliwościami komputera. Sprzęt z tej…

29 września 2023

iPad – wszechstronne urządzenie mobilne dla Ciebie i Twojej rodziny

W dzisiejszych czasach mobilność jest kluczowa. Niezależnie od tego, czy jesteś studentem, pracownikiem, czy rodzicem…

22 maja 2023

Bogowie, co za bestia. Xiaomi stawia na LTPO 144 Hz, 120 W i SD8+G1, a to nawet nie jest flagowiec!

Xiaomi Pad 6 (Pro 5G) dostanie ekran LTPO AMOLED 144 Hz, ładowanie 120 W, i…

30 maja 2022

To już dziś! Gdzie oglądać finał Ligi Mistrzów w 4K?

Odliczamy godziny do finału Ligi Mistrzów, gdzie zmierza się ze sobą Real Madryt i Liverpool.…

28 maja 2022

Wraz z naszymi partnerami stosujemy pliki cookies i inne pokrewne technologie, aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na urządzeniu końcowym. Używamy plików cookies, aby wyświetlać swoim Użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy oraz w celach analitycznych i statystycznych. Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej oraz naszych partnerów. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Cookies